Bluza „miś”, czarna kloszowana spódniczka i traperki

Takie miejskie plenery to wciąż dla mnie nowość. Przynajmniej na zdjęciach z Olą. Wcześniej byłyśmy raczej skazane na bardziej naturale krajobrazy, które też są piękne i świetnie sprawdzały się do delikatnych, dziewczęcych sesji. Jednak taka odmiana z odrobiną nowoczesności, która świetnie wygląda jako tło do bardziej codziennych stylizacji, na pewno nam nie zaszkodzi.

To niesamowite jak niemal z dnia na dzień zmieniła się pogoda. Wprawdzie już jakiś czas temu, ale nadal nie mogę uwierzyć, że zamiast krótkich rękawków, ubieram się warstwami a do spódniczek, zakładam czarne, grube rajstopy. Ciężko jest mi pożegnać się z latem.

Niestety dopadła mnie trochę jesienna, ponura aura. Czekam na piękną, polską jesień z mnóstwem kolorowych liści zamiast ciągłego deszczu. Może wtedy również w moich stylizacjach pojawi się więcej barw. Zwłaszcza, że zauważyłam moje powolne przechodzenie na ciemną stronę mocy ;)

Pierwszego dnia w swoim czerwonym płaszczu czułam się trochę jak dziwak w tym czarno-szarym tłumie. Oczywiście już pozbyłam się tego dziwnego uczucia, ale nawet ten wpis pokazuje, że ostatnio stawiam często na bardziej stonowane kolory. Na szczęście nadal z udziałem jakiegoś żywego akcentu.

dsc00287m dsc00293m dsc00295m dsc00308m dsc00321m dsc00311m dsc00322m dsc00345m dsc00356mdsc00332m dsc00338m dsc00353m

zdjęcia: Aleksandra Adamczuk 

bluza, spódniczka – ciuch

kurtka – no name

szalik – H&M

buty – CCC

5 Comment

  1. Kurde super! W końcu ktoś kto pokazuje że można się świetnie ubrać za dobre pieniążki, a nie wydać kilka tyś. tylko po to by wystawała metka odpowiedniej marki. Tak trzymaj!

  2. Fajna kurteczka :)

  3. Miejska moda w Twoim wykonaniu jest naprawdę świetna. Może jeszcze pojawi się poczciwa, polska jesień aby poczarować nieco kolorami. Trzymam kciuki i pozdrawiam.

  4. Ev says: Odpowiedz

    Jaka świetna ta bluza! ;)

Dodaj komentarz