Czarne spodnie, biała koszula i beżowy płaszcz

Wiem, że to nic odkrywczego zaczynać wpis uwagą o pogodzie, ale nie mogę się powstrzymać, żeby chociaż wspomnieć o tym jak pięknie ostatnio się zrobiło.

Mimo, że nie lubię takiego okresu przejściowego kiedy nie ma ani śniegu, ani zielonej trawy i wszystko jest szaro-brązowe, to kilka ostatnich dni naprawdę było w moim guście. Wszystko dzięki tej odrobinie słońca. Nawet dzisiejszy krótki deszczyk, który pojawił się w Lublinie nie zepsuł mi humoru. Zresztą nie tylko pogoda poprawia mi ostatnio nastrój.

Będąc na studiach, nic tak chyba człowieka nie cieszy jak myśl o nadchodzącej dłuższej przerwie. Miejmy nadzieję, że już jutro, kiedy poznam wyniki ostatniego egzaminu w tym semestrze, będę się cieszyć jeszcze bardziej. Przyznaję, że nie jest łatwo. Zresztą tą opinią podzieliłam się już z Wami jakiś czas temu (Pierwsze wrażenia na studiach stomatologicznych). Na szczęście daję radę i przerwa tuż za rogiem.

Przechodząc do zdjęć, które zrobiliśmy z Damianem dzisiaj po południu, to możecie zauważyć pewną zmianę, która nastąpiła już jakiś czas temu, ale sesja nie pozwoliła mi się nią tutaj podzielić. I nie mam na myśli okularów, które noszę od przedszkola a które dość rzadko pojawiają się na blogu.

W końcu, po ponad trzech latach, pożegnałam swój aparat ortodontyczny. Przyznam, że sama zdążyłam się już przyzwyczaić do jego braku, ale na zdjęciach nie mam go po raz pierwszy. Z tej perspektywy widzę siebie bez niego po raz pierwszy. Do tego widoku jeszcze się nie przywykłam.

Połączenie czerni i bieli to zasługa dzisiejszego egzaminu z biologii. Do tego zestawu pasowałby płaszcz w każdym kolorze, ale nie mogłam się powstrzymać od założenia mojego ulubionego, beżowego. Jest trochę cieńszy i ma rękawy 3/4, ale tak jak wspominałam, pogoda dopisuje ostatnio do noszenia mniej zimowych ubrań.

Całość wyszła bardzo klasycznie. Rzadko zdarza mi się brak kolorowego akcentu, chociażby w postaci jakiegoś dodatku, ale przyznam, że coraz bardziej podobają mi się takie połączenia i dobrze się w nich czuję. Zwinęłam nawet szalik Damianowi, żeby całość utrzymać właśnie w trzech kolorach, bo sama mam kilka, ale wszystkie w paski, wzorki i inne różności, ale takiego zwykłego nie. Czyżby czas na małe zakupy?

2 IMG_0506 IMG_0499 IMG_0508 IMG_0522 IMG_0525 IMG_0527 1 IMG_0518 IMG_0538 IMG_0548 IMG_0543 IMG_0521

płaszcz/Marks&Spencer – ciuch, spodnie/ciuch, koszula/Atmosphere – ciuch,

szalik/Damiana, buty/DeeZee, torba/H&M – ciuch

14 Comment

  1. pięknie wyglądasz <3

  2. uwielbiam ten płaszczyk!

  3. zachwyasz <3

  4. Super koszula :-) i płaszczyk ma piękny kolor! Dołączam do obserwatorów! :-)

  5. Ariadna says: Odpowiedz

    Bardzo ładny elegancki zestaw

  6. Zazdroszczę Ci tego, że temat aparatu masz już za sobą ;)
    Mnie dopiero czeka założenie go – i najchętniej to w ogóle bym go nie zakładała.
    Przeraża mnie wizja niejedzenia tak wielu rzeczy i wiecznych aft, z którymi mam problem od dziecka.

    No i w sumie mnie samej, to moje potłoczone jedynki nie przeszkadzają ;P Ale u Ciebie to inna sprawa. Przyszła Pani Stomatolog musi mieć śliczne zęby ;)

    Ślicznie wyglądasz!
    Bardzo prosty, klasyczny look – ale modny, dzięki fasonom i krojom :)

    1. Dominika Religa says: Odpowiedz

      Coś w tym jest, chociaż zakładałam aparat, nie wiedząc jeszcze na jakie studia się wybiorę :)
      Co do jedzenia to, wbrew powszechnej opinii, mając go, można jeść naprawdę wszystko. No może oprócz kilku dni po założeniu i z jeden czy dwa po comiesięcznej wizycie. Afty to już gorsza sprawa, ale są na nie sposoby. Moim zdaniem warto zdecydować się na aparat, jeśli istnieje taka potrzeba i oczywiście jeżeli możemy sobie na niego pozwolić. Jeżeli jednak wada nie jest duża i nam nie przeszkadza to może rzeczywiście warto oszczędzić sobie zachodu i kosztów :)

      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam! :)

  7. Piękna całość, ślicznie wyglądasz…pozdrawiam…

  8. Płaszczyk bardzo mi się podoba. Świetnie wyglądasz w takiej klasyce <3

  9. Uwielbiam takie klasyczne połączenia, którym małe detale dodają wyjątkowego charakteru, tak jak chociażby świetny kołnierzyk Twojej koszuli :D. Mnie wszyscy na blogu pytają o beżowy płaszczyk – niezawodny klasyk. Ale Twój spodobał mi się chyba bardziej od mojego!

    Pozdrawiam ;)

  10. Genialny krój i kolor płaszcza ♥
    U mnie w Toronto dziś (w srode) chyba z 14 stopni, a już w czwartek z powrotem 0! No i na jutro jakieś ogromne ulewy zapowiadają… co się z tą pogodą dzieje :)

  11. Bardzo fajna całość, masz śliczny uśmiech!

  12. wyczuwam konkurencje w Damianie! :D

Dodaj komentarz