Delikatnie i dziewczęco

Kiedy pogoda nie dopisuje, bo po prostu od rana leje jak z cebra, jest zimno i ponuro co dyskwalifikuje możliwość zdjęć w plenerze, najlepszym rozwiązaniem jest zrobienie zdjęć w domu. Sprawa z pozoru błaha i nieskomplikowana jest w rzeczywistości trudniejsza, bardziej wymagająca precyzji i pomysłu. Potrzebna jest blenda, aby złapać dobre światło. Trzeba zdecydować na tle czego będą zdjęcia i jakim cudem uda nam się złapać całość w ograniczających czterech kątach. Na szczęście, z Olą wszystko staje się prostsze. Jej zdjęcia, nawet zrobione w domowym zaciszu, nie tracą na wartości a zyskują inny klimat.

DSC06492 DSC06436

Moja skłonność do sukienek wzięła górę nad planowaniem i efektem tego jest kolejna sukienka. I to biała. Tym razem wyróżniają ją jednak spośród pozostałych fason i materiał. Nieczęsto zdarza się, że noszę dopasowane sukienki o kroju tuby. O wiele lepiej czuję się w tych rozkloszowanych, ale o tym już pewnie wiecie. Jednak ta na tyle przykuła moją uwagę, że od razu nie odrzuciłam jej właśnie ze względu na dopasowany krój, ale przez chwilę zastanowiłam się nad nią i zdecydowałam, że jest rzeczywiście ciekawa. Może z tego wynika fakt, że w mojej szafie brakuje takich sukienek. Po prostu, do tej pory, bez zastanowienia je odrzucałam.

DSC06404 DSC06494

Ta koronka, z której jest wykonana, niewątpliwie nadaje jej delikatnego i dziewczęcego uroku. Całość wygląda więc bardzo lekko i z obawy przed zniszczeniem tej kruchej harmonii, zdecydowałam się na tylko bardzo skąpą biżuterię w postaci delikatnego pierścionka z zielonym oczkiem. Zresztą moją biżuterią stał się w tej stylizacji makijaż.

DSC06382 w DSC06475 DSC06462

Zdjęcia w domu sugerują wygodny, codzienny zestaw, więc płaskie buty to strzał w dziesiątkę. Ich ażurowe wykończenie i bardzo naturalny wygląd, idealnie komponują się z delikatnością sukienki. Przede wszystkim baleriny są bardzo wygodne, więc uwielbiam nosić je w domu zamiast kapci, jeśli chcę uzyskać bardziej elegancki efekt, na przykład w niedzielę lub gdy mamy gości.

q DSC06460 DSC06402

W poprzednim artykule ze zdjęciami Oli, obiecałam Wam, że w najbliższym czasie opowiem o pewnej osobie, która teraz bierze udział w naszych zdjęciach. Nie da się ukryć, że mój makijaż z tamtego i dzisiejszego wpisu, jest tak niesamowity, że nie może być moim dziełem, bo swoją precyzją, pomysłem i wykonaniem przewyższa dziesięciokrotnie moje zdolności. Kasia, jako makijażystka znana pod pseudonimem Kejt, jest naprawdę utalentowaną osobą. Makijażem zajmuje się już od pewnego czasu, studiowała wizaż na MAKEUPLACE Aneta Błaszczak Prestige Academy w Lublinie a obecnie zajmuje się makijażami ślubnymi oraz wizażem do sesji takich ja ta z dzisiejszego wpisu. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że mam okazję z nią współpracować. Sami widzicie, ze efekty są piorunujące. Zdjęcia z profesjonalnym makijażem są po prostu lepsze w odbiorze i jeszcze korzystniej wpływają na prezentowaną stylizację. Mam nadzieję, że jak najczęściej uda nam się pracować w takim składzie jak przy tworzeniu tego artykułu. Tymczasem podziwiajcie dzieło Kasi! Więcej jej prac możecie znaleźć na prowadzonym przez nią blogu oraz na Facebooku.

DSC06387

 

Dodaj komentarz