Koniec z sukienkami, czyli casual look

22

Wszystkie wpisy, oprócz pierwszego, które do tej pory opublikowałam, przedstawiały zestawy, w których główną rolę grały sukienki. Nic w tym dziwnego, bo zarówno one jak i spódniczki, przeważają w mojej garderobie i to je nosze z większą chęcią niż spodnie. Pamiętam, że już będąc małą dziewczynką, przekonywałam mamę, że wolę mieć na sobie spódniczkę i to w niej jest mi wygodniej zarówno w podróży jak i na wyjściu ze znajomymi. Nic w tym fakcie nie byłoby wartego większej uwagi, bo to, że małe dziewczynki lubią nosić sukienki (przynajmniej większość z nich), wiemy nie od dziś. Ja jednak jak na razie nie wyrosłam z tego i nie zapowiada się na to, że wraz z wieloma zwyczajami z dzieciństwa, miałaby odejść moja miłość do tej części garderoby.

DSC_0177 DSC_0134

Postanowiłam więc tym razem opublikować artykuł ze zdjęciami przedstawiającymi zestaw bardziej codzienny i wygodny (przynajmniej z punktu widzenia innych, bo dla mnie noszenie spódniczek nie oznacza jakiejś wyjątkowej okazji i wyrzeczeń swobody). Tak powstało połączenie nadal nawiązujące do elegancji, dzięki oliwkowej, dłuższej marynarce, której dla uzyskania nonszalanckiego efektu, podwinęłam rękawy, co zresztą jest moim nałogiem. Akurat ten zabieg zazwyczaj wykonuję z czystej chęci wygody. Długie rękawy, naprawdę, są dla mnie uciążliwe. Jeansy z wyższym stanem i zwykły top w brzoskwiniowym kolorze nie mają konkurencji, jeśli chodzi o kwestię wygody (dres, piżamę i legginsy pomijamy z oczywistych przyczyn).

DSC_0029 DSC_0146 DSC_0086

Dodatki, czyli torba i płaskie buty, również w typowo casualowej wersji, potwierdzają codzienność połączenia. Kilkoma szczegółami można przecież całkowicie zmienić charakter stylizacji. Gdybym postawiła na wysokie, eleganckie buty i bardzo ozdobną, skórzaną kopertówkę, całość stworzyłaby bardziej glamour look niż zestaw do swobodnego poruszania się na zakupach, spacerze, czy nawet do mojej wakacyjnej pracy.

DSC_0176 DSC_0145 DSC_0120 DSC_0026

Nie sugerujcie się oczywiście tytułem wpisu, ponieważ dotyczy on jedynie tego artykułu. Nie zdziwiłabym się, gdybym już w następnym zaprezentowała kolejną sukienkę i szpilki. Cóż, taka moja przypadłość – słabość do spódnic i sukienek. Szczególnie tych wyjątkowo urokliwych i niepowtarzalnych.

DSC_0020 11

1 Comment

  1. Marynarka jest świetna! ma unikatowy kolor!

Dodaj komentarz