Płaszcz, koszulka z Minionkiem, dżinsy i sportowe buty. Historia mojego pierwszego płaszcza

Jeśli zaglądacie tutaj czasami i macie dość dobrą pamięć, żeby nadal o tym wiedzieć, to z pewnością nie umknęło Wam to, że jakiś czas temu zasypywałam Was inspiracjami stylizacji z połączeniem płaszcza i sportowych butów. Przyszedł czas na moją propozycję!

Tak jak pisałam w tamtych wpisach, wspomnę, że kiedyś nie byłam przekonana do tego zestawienia. Płaszcze ogólnie kojarzyły mi się z elegancką częścią garderoby. Taką, którą wybieramy na specjalne okazje, zakładamy do sukienek na wesela i wyciągamy z szafy zwłaszcza w niedzielę. Sama nie chodziłam wtedy w płaszczach. Preferowałam kurtki, bo były ciepłe, praktyczne no i miały kaptur. Przynajmniej moja mama je preferowała a ja po prostu nie zaprzątałam sobie wtedy głowy takimi rzeczami.

Mój pierwszy płaszcz znalazłam w ciucholandzie. Pamiętam dokładnie, że zapłaciłam za niego równe 17 złotych i więcej wyniósł koszt wyprania go w pralni chemicznej, ale i tak do dzisiaj uważam tę inwestycję za jedną z lepszych a swoje znalezisko za jeden z największych łupów.

Najlepsze w tej historii jest to, że po kupieniu tego płaszcza, na dość długo schowałam go naprawdę głęboko w szafie. Nie mogłam się do niego przekonać! Był po prostu taki innych, wyróżniający się. Nie kolorem czy długością. Miał natomiast dosyć oryginalny krój, lekko oversizowy z rękawami trzy czwarte. Trzeba przyznać, że byłam wtedy tchórzem. Dodatkowo przejmującym się za bardzo opinią innych. Bo co powiedzą koleżanki, kiedy z nudnej, ciemnej kurtki z pikowaniem przypominającym baleron, przerzucę się na delikatny i elegancki beżowy płaszczyk?

Nie pamiętam dokładnie jak to się stało i jak w końcu zdobyłam się na odwagę by go w końcu założyć. Teraz ta cała sytuacja wydaje mi się naprawdę śmieszna, ale uwierzcie, że dla kilkunastoletniej dziewczynki takie ubraniowe przełomy to spore wyzwanie!

Od kilku już lat ten historyczny płaszcz jest jednym z podstawowych i ulubionych elementów mojej garderoby. Trochę wysłużony, pozszywany, z lekko odprutą podszewką, którą naprawiam już nie wiem ile. To dokładnie ten sam płaszcz, który mam na sobie na poniższych zdjęciach!

zdjęcia Aleksandra Adamczuk

2 DSC05346 DSC05360 1 3DSC05342a DSC05373a DSC05385 DSC05384

płaszcz/Marks&Spencer-ciuch, dżinsy/no name, koszulka/Cropp, buty/Nike

7 Comment

  1. Fajna gra stylami, sportowe buty pięknie pasują do płaszczyka! Myślę, że to też kwestia kolorów, zarówno płaszcz jak i buty mają pastelowe odcienie :)

  2. Świetna stylówka i wspaniałe zdjęcia! :) Nic dodać nic ująć ;)
    Pozdrawiam serdecznie, M ;*

  3. Płaszczyk idealnie współgra z butami!
    Świetny zestaw Ci wyszedł!

  4. Łoo super zakup, płaszczyk naprawdę pięknie się prezentuje, a do tego wygląda na wygodny, taki w sam raz do wtulenia :)

  5. Ale ładne zdjęcia!!! Ślicznie wyglądasz, płaszcz ma idealny kolor.

  6. Od razu widać, że profesjonalna sesja i dobry fotograf. Moim zdaniem dobrze przygotowałaś się: zarówno stylizacja, makijaż jak i miejsce. Doskonale doświetlone tło i Ty. Gratulacje :))

  7. piękne zdjęcia;)

Dodaj komentarz