Spódniczka z guzikami, niebieski kardigan i glany. Dziewczęcy vintage look

Trendy są czymś co mnie ciekawi. Nie w takim sensie, że cały czas śledzę co teraz jest modne. Przynajmniej nie robię tego w zamierzony sposób. Jeśli już dowiaduję się o jakimś to trafiam na niego szukając inspiracji, które dla mnie niekoniecznie muszą być na topie. Najczęściej jednak dzieje się tak przez to, że prawdziwego trendu nie da się nie zauważyć!

I to właśnie ciekawi mnie w nich najbardziej. Jakimś cudem dajemy sobie wmówić, nie wszystkie, ale sporo z nas, że coś jest super. W tym samym czasie. Nagle potrzebujemy czegoś o czym wcześniej nawet nie myślałyśmy.

Lubię trendy, bo zazwyczaj coś co staje się najlepsze jest też nowe. Ile można jeść na śniadanie płatki z mlekiem albo kanapki z szynką i serem? Tyle ile można ubierać się w rozkloszowaną spódniczkę i jeansy rurki, czyli… bardzo długi czas. A tak na poważnie to zmierzam do tego, że trend najczęściej jest czymś czego jeszcze nie było albo było dawno temu, bo przecież moda lubi wracać. Dostajesz gotowy pomysł na coś fajnego, o ile trend jest fajny, bo nie wszystkie są. O gustach się nie dyskutuje, więc nie będę przytaczać przykładów trendów, które dla mnie powinny nie tylko nigdy nie zaistnieć, ale w ogóle nie zostać wymyślone. Trendów wprawdzie się nie wymyśla. Wątpię żeby ktokolwiek siedział i myślał jaki to teraz trend ustalić. Nawet projektanci, od których wszystko się zaczyna. Każdy zastanawia się co wyglądałoby ciekawie, wniosłoby coś nowego, zaskoczyło a nawet zszokowało, jednocześnie marząc o tym, żeby spodobało się to innym.

Gotowy przepis na trend nie istnieje. Taki prawdziwy trend, przez który rozumiem tłumy reprezentujących go osób mijanych na ulicy. Taki prawdziwy trend zależy od nas. To co mnie w zjawisku trendu ciekawi to właśnie fakt, że takiej rzeszy ludzi podoba się to samo w tym samym czasie.

Może dajemy się zmanipulować kolorowym czasopismom, które narzucają nam co jest fajne? W sumie nawet blogerki tworzą listy trendówSprawdziłam, u mnie nie pojawił się żaden taki wpis! Jednak używam tego słowa pewnie dość często, bo stylizacje, które Wam pokazuję najczęściej zahaczają o jakiś z trendów. Dziwne, więc może się wydać stwierdzenie, że to co nie podoba mi się w trendach najbardziej to to, że są… trendami. Co jest fajnego w tym, że wszystkie wyglądamy tak samo? Najchętniej odłożyłabym coś co bardzo mi się podoba a w danej chwili noszą to wszyscy, bo jest modne. Nie da się ukryć, że czasami kupuję tę rzecz i zaczynam nosić kiedy staje się trendem. Powód jest dosyć błahy. Wcześniej nawet nie zdaję sobie sprawy z istnienia czegoś takiego albo tego nie dostrzegam wśród półek wypełnionych ówczesnymi trendami!

Może chodzi tu jednak o to, że trend to nowość. Nowość, która może Ci się spodobać i to na dłuższy czas niż żywotność jednego trendu, która zazwyczaj jest jedno-sezonowa. Jeśli tak się dzieje masz pewność, że nie podążasz ślepo za trendami, ale korzystasz z nich, zachowując swój styl.

W moim przypadku poniższy zestaw jest dowodem na to, że trend można wyprzedzić o kilkanaście lat albo spóźnić się kilka miesięcy. Spódniczek takiego typu jest teraz w sklepach mnóstwo. Zamszowych, z rzędem guzików i o trapezowym kroju. Tę ze zdjęć noszę chętnie od kilku już lat odkąd tylko odkopałam ją w starych ubraniach swojej mamy. Miała garsonkę z poduszkami na barkach do kompletu, która zapodziała się gdzieś na przestrzeni tych kilku ostatnich lat. Natomiast miękkie, kudłate swetry robiły furorę jakiś czas temu i od razu mi się spodobały, ale nie zdążyłam zaopatrzyć się z żaden z nich zanim szał na nie minął. Mimo tego chętnie podkradam ten niebieski odkąd ostatnio pojawił się w szafie mamy.

Niezależnie, więc od tego co kieruje nami przy tym, że ulegamy jakiemuś z trendów, warto zastanowić się czy rzeczywiście ta rzecz podoba nam się naprawdę czy tylko dlatego, że jest modna i noszą ją inni. Warto zadać sobie pytanie czy będziemy ją nosić kiedy inni przestaną.

zdjęcia Mirosław Sycz

_DSC0424 2_DSC0457s 1 _DSC0467 3 _DSC0450

spódniczka/vintage, koszulka i sweter/ciuch, buty/bazar, naszyjnik/MadamLili

13 Comment

  1. Miałam takie spódniczki jako nastolatka, wtedy uwielbiałam, teraz niekoniecznie, ale Ty wyglądasz bardzo ładnie, dziewczęco.
    A z trendami… chyba jestem na nie za stara;) Często sezonowe hity mi się podobają (teraz np sznurowane buty), ale mam w sobie jakąś przekorę, i przeważnie nie podążam;)

  2. Ja mimo wszystko lubię dać się porwać obecnym trendom i kupić coś co założę choćby tylko jeden raz ;) Ale musi być to kupione za rozsądną cenę ;)

  3. Super wyglądasz!

  4. Totalnie urzekła mnie ta sesja.. Jest taka delikatna i kobieca. <3
    Pozdrawiam,
    Madlen

  5. Piekna stylizacja i genialne zdjęcia!! Pozdrawiam z Madrytu!

    http://www.ladyagat.com

  6. Świetny wpis i cudowna stylizacja.

  7. La chaqueta es preciosa un look muy elegante y juvenil estas muy guapa un beso. Anny.
    http://taconesrizados.com

    1. A mi tambien me encanta la chaqueta!!!

  8. uwielbiam takie spódniczki:) świetnie wyglądasz:)

  9. Świetna spódniczka, ładnie Ci w niebieskim…pozdrawiam…

  10. Śliczna spódnica:)

  11. świetna spódniczka!

  12. piękne zdjęcia<3

Dodaj komentarz