White shorts & black jacket

W końcu są! Spodnie a nawet krótkie spodenki zamiast kolejnej spódniczki lub sukienki, które ostatnio na dobre tutaj zagościły. Moja absolutna miłość do nich nie oznacza, że nie noszę tej bardziej męskiej dolnej części garderoby. Chociaż rzeczywiście zdarza mi się to dosyć rzadko. Zwłaszcza jeśli chcę dobrze się prezentować. Czasami jednak podczas przygotowywania stroju na bardziej wyjątkowe okazje, zdarza mi się sięgnąć po… Tak! Macie mnie. Nie mogę już dłużej ukrywać, że przy eleganckich zestawach, zdarza mi się niekiedy wybrać spodnie a w tym przypadku nawet szorty.DSC08117 DSC08128 DSC08102

Sukienka jako strój na specjalną okazję jest chyba najprostszym możliwym wyborem, bo sama tworzy niemal cały zestaw i pozostaje nam jedynie kwestia odpowiednich dodatków. Żadna część garderoby nie kojarzy się chyba tak oficjalnie, tak elegancko i tak bardzo nie przywołuje na myśl wyjątkowej okazji jak sukienka lub ewentualnie spódniczka. To przecież je zakładamy na wszelakie uroczystości, imprezy czy ważne spotkania. A raczej zakładałyśmy kiedyś i zakładały nasze babcie. Teraz coraz częściej można natknąć się na spodnie, legginsy czy nawet spódnico-spodnie (nie wiem jaki jest sens zakładania czegoś takiego, choć przyznam, że jako mała dziewczynka nosiłam już takie eksperymentalne ubrania) we wszystkich z wymienionych przeze mnie sytuacji. W każdym bądź razie sentyment pozostał i w naszej mentalności nadal kryje się specjalne miejsce dla sukienki na specjalne okazje. Dlatego tak często po nią wtedy sięgamy, z pewnością, ze osiągniemy zamierzony efekt i to bez trudnych wyborów. Często zdarza się nawet tak, że sprawa z nią staje się dziecinnie prosta, kiedy sukienka sama w sobie jest jak biżuteria i dodatkowe upiększanie całości mogłoby przynieść zupełnie przeciwny efekt.DSC08130 DSC08119 DSC08115 DSC08122DSC08104

Bardziej skomplikowaną sprawą, według mnie, jest stworzenie formalnej stylizacji przy użyciu spodni. Wiadomo, że trudności tego zadania nie mają szans w starciu z pięciostronicowym wypracowaniem lub wyrażeniami algebraicznych (do tych drugich nie żywię jakiegoś specjalnego uprzedzenia, ale wiecie co mam na myśli). Jednak, ja sama, jeśli już stoję przed szafą, krzycząc rozwścieczona, że nie mam w co się ubrać (a nie zdarza to się znowuż tak często), jestem do tego zmuszona, nie wiedząc co założyć to tych cholernych (oj, przepraszam), nieszczęsnych spodni.

DSC08114 DSC08107 DSC08111DSC08102

Zestaw taki jak ten jest niemalże wygraną na loterii, bo gdy w moim przypadku możliwe staje się minutowe skompletowanie formalnej i eleganckiej stylizacji z użyciem spodni, do tego takiej, która potem rzeczywiście mi się podoba, kwestia graniczy z niesamowitym trafem. Dobra, wiem że trochę koloryzuję, bo co niby jest trudnego w tym całym połączeniu? Normalne białe szorty, klasyczna i prosta marynarka a do tego jakiś top, szpilki i jedyna moja elegancka kopertówka. To przecież nie mogło się nie udać! Uwierzcie, w moim przypadku mogło. Albo katastrofalnym efektem, albo kolejną sukienkową stylizacją. A tu tak mnie to cieszy, że w końcu stworzyłam coś nowego (nie obawiajcie się, to chwilowe, za chwilę kolejna ukochana sukienka).

DSC08133

szorty Bershka, marynarka Next

1 Comment

  1. wow! jakie buty cudne <3

Dodaj komentarz