2 czarno-białe zestawy z odrobiną koloru na co dzień. Wersja elegancka i na sportowo

Liczba folderów z sesjami wciąż rośnie, więc tym chętniej pojawiam się tutaj ponownie. Z Olą po raz kolejny wybrałyśmy się na wspólne zdjęcia. Tymczasem mam dla Was jeszcze poprzednie, którymi nie dałam rady podzielić się przed sesją poprawkową.

Niestety, najprawdopodobniej przez to, że wypadłam z wprawy w pozowaniu i ograniczenia czasowe, powstało wtedy dość mało zdjęć i aby nie dodawać bardzo krótkich postów, wpadłam na pomysł zestawienia ich w pary. Tym bardziej, że stylizacje dało się połączyć we wspólne motywy przewodnie. W ten sposób chyba jeszcze lepiej mogę pokazać coś w dwóch różnych propozycjach. Mam nadzieję, że spodoba Wam się takie rozwiązanie.

Tym razem główną rolę grają dwa najbardziej podstawowe kolory. O ile biel lubię od zawsze, o tyle do czerni przekonuję się od pewnego czasu. Kiedyś byłam jej zdecydowaną przeciwniczką. Zwłaszcza w wersji total look. Natomiast w połączeniach z innym kolorem, w szczególności z białym, naprawdę mi się podoba. Nie mogę jednak nawet wtedy oprzeć się temu, żeby inny kolor ożywił całość i dlatego pojawia się niemal zawsze w postaci jakiegoś dodatku.

zdjęcia Aleksandra Adamczuk

Spódnice po raz kolejny zawładnęły moją garderobą. Ta wyjątkowo przypadła mi do gustu. Nie dość, że ma klasyczny print, jest plisowana, to jeszcze w mojej ulubionej długości. Jeśli zaglądacie tu czasem, mogliście zwrócić uwagę, że mam słabość do midi czy nawet maxi. Zdarza mi się czasem nosić krótsze spódnice, o czym możecie przekonać się chociażby kilka zdjęć niżej, ale jednak najlepiej czuję się w tych dłuższych i zwiewnych.

 

bluzka, spódnica, torebka/sh, okulary/Pepco, buty/DeeZee

 

Tak jak wspomniałam, zdarza mi się czasem założyć krótką, dopasowaną spódnicę. Na co dzień równoważę ją wtedy prostą i lekko sportową oprawą. Na przykład białym t-shirtem z zabawnym motywem. Bardzo lubię rzeczy, które dzięki drobnym detalom stają się niebanalne. Do tego nawiązujące kolorystycznie, koniecznie wygodne buty. Sama zdziwiłam się tym, że wciąż udaje mi się czasem trafić w takie dziewczęce, ale sportowe połączenia.

t-shirt/House, spódnica i trampki/sh


A jak to jest u Was? Lubicie te dwa kolory, zwłaszcza zestawione razem? Czy może raczej stawiacie na bardziej żywe barwy?

2 Comment

  1. Świetne stylizacje ;)

  2. michel says: Odpowiedz

    W obu stylizacjach wyglądasz bosko.

Dodaj komentarz